Usiadłam na stołeczku obok fortepianu i zaczęłam przyciskać różne guziki ale po chwili zobaczyłam nuty.A że się trochę znałam mogłam coś zagrać.Więc postanowiłam zacząć.Kiedy grałam zamknęłam oczy i pomyślałam o mamie siedzącej przy mnie i patrzącej jak idę na przód ale to niestety było już nie możliwe.Ale nie chciałam znów pogrążać się w smutku i grałam dalej ze względu na wszystko.Nie chciałam,żeby mój uśmiech zszedł mi z twarzy więc powiedziałam:
-Lucas graj ja będę tańczyć
-No dobra-uśmiechnął się szeroko
A ja zamiast tańczyć jak normalna dziewczyna stepowałam dla lepszego humoru też po to,żeby nadrobić zaległości z bratem.Lucas zaczął głośno się śmiać z mojego tańca,a ja śmiałam się razem z nim.Po skończonych wygłupach usiadłam gwałtownie na podłogę bo byłam bardzo zmęczona i się nie dziwiłam po takiej zabawie jakby nie można było się zmęczyć.Aż usłyszałam:-Haha tańczysz znakomicie
-No wiem dziękuję
-Haha nie ma za co
-Ale teraz ty pokaż co potrafisz
-No ok to ty grasz...
-Dobrze...
Zaczęłam grać i jednocześnie patrzyłam co działo się z tyłu mój brat tańczył znakomicie.Nie widziałam jeszcze go w takiej akcji.Po skończonej piosence wstałam i ze zdziwioną miną powiedziałam:
-Nie spodziewałam się tego.
-To znaczy czego?-odpowiedział uśmiechnięty
-No,że tak się ruszasz
-Hehe teraz wiesz
-Noo-roześmiałam się i skierowałam się do okno,żeby zobaczyć czy jest już słońce kiedy wyjrzałam przez okno słońce przebijało się już zza chmur i niebo się przejaśniało.A ja postanowiłam zejść na dół przebrać się w szorty i niebieską bluzę i pobiegłam bez żadnego pożegnania do sklepu z którego wróciłam przed 2 godzinami bez niczego.Weszłam do najbliższego supermarketu i wybrałam ciepłe bułki,masło,ser,płatki,mleko,napój i coś słodkiego na poprawę humoru.I ruszyłam do kasy no no powiedziałam:-Coś szykuje się dużo stania-była przeogromna kolejka kończąca się na pół sklepu pomyślałam:Czy ludzie też nie mają dziś nic a nic w lodówce.Może i tak no ale trzeba postać,żeby nie być jutro głodnym.
*15 minut później *
Nareszcie doszłam do kasy pani wszystko szybko i sprawnie policzyła a ja tylko patrzyłam i ją podziwiałam,że jej te ręce nie odpadną.Po policzeniu wszystkiego suma nie wyszła zbyt niska ale też nie zbyt wysoka.Zapłaciłam i szybko wyszłam na świeże powietrze ochłonąć.
Przepiękny ♥ Jedno z moich ulubionych opowiadań ♥ Oczywiście uwielbiam też to opowiadanie które poleciłaś ♥♥
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i cieszę się,że lubisz to co poleciłam :* <3
UsuńCUDNY ! ♥
OdpowiedzUsuńDzia :* <3
UsuńZmykam czytać ! :)
OdpowiedzUsuń~*~
ADA
~*~
MASZ TAKI GENIALNY SPOSÓB PISANIA <3
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :* <3
UsuńBoże jakie świetne opowiadanie jedno z najlepszych.Kiedy je czytałam po prostu byłam taka szczęśliwa,że je znalazłam <3 Jesteś świetna w opowiadaniach.Najlepsza!!! Kocham Cię! ♥
OdpowiedzUsuńHehe bardzo dziękuję <3 :*
UsuńKiedy następny rozdział bo nie dam rady błagam wstaw dziś!♥ Jesteś w tym taka dobra powinnaś zostać pisarką.Kocham cię cudownie piszesz!
OdpowiedzUsuńJeżeli będzie mi się chciało to napiszę dziś ale nic nie obiecuję.Jak dziś się nic nie pojawi to znaczy,że jutro będzie ♥ Bardzo się cieszę,że się podoba :)
UsuńJednym słowem:Jesteś świetna nie ma lepszego opowiadania na tym świecie.Niż twoje kochana <3 :3 Zawsze kiedy czytam rozdziały nie lubię jak się kończą bo bym chciała ciągle czytać dalej może jestem już uzależniona :o <3 ale od takiego opowiadania mogę być :) Cudownie! ooo i nie powiedziałam jednego słowa tylko więcej :D <3
OdpowiedzUsuńCieszę się,że ci się podoba <3 :*
UsuńKiedy nn? :* Już nie mogę się doczekać co się stanie <3 ♥ Kocham cię :)
OdpowiedzUsuńHymm dziś może teraz się zabiorę za pisanie bo potem nie będę miała czasu.
UsuńTo będzie za jakieś 20-25 minut.