Do tej pory stałam i patrzyłam nie wiedząc co powiedzieć ale zdałam sobie sprawę że przecież marzyłam o tej chwili :) . Więc postanowiłam powiedzieć :
- Tak ! - KRZYKNĘŁAM PRZYTULAJĄC GO MOCNO .
- Na prawdę ? - mówił nie wierząc w to co się właśnie stało .
- No tak bo ja cię kochałam już dawno ale nie miałam odwagi ci tego powiedzieć - powiedziałam ze smutkiem i łzami w oczach .
- Oj tam ale widzisz wreszcie dostałaś swoje pierwsze marzenie . Jakie masz marzenia a jaką masz pasje ? - zapytał bardzo zaciekawiony .
- Więc tak mam marzenie aby moi rodzice pogodzili się z tym że kocham konie i chcę na nich jeździć , i też lubię tańczyć ale nigdy nie miałam okazji zapisać się do żadnej szkoły tanecznej :(
- Aaa wiesz to dobrze się składa mogę ci załatwić takie różne tańce bo mam znajomych i właśnie szukali nowej dziewczyny bo chcą startować w konkursie ale nie wiedzą jak to zrobic bo ta grupa liczy za mało dziewczyn . Więc ... Jeśli to lubisz to się zgodzisz chyba?
- Ale ja tak dobrze nie umiem tańczyć jak one a konkurs co tu mówić o KONKURSIE jeżeli ja nie jestem na 100% dobrą tancerką .
- Nauczysz się ;) Jutro cię tam zabiorę trochę poćwiczysz z dziewczynami a teraz chodźmy bo się tam martwią :D Ok?
- Dobrze niech będzie ...
Kiedy już dotarliśmy do domu weszłam i usłyszałam od razu :
* KOCHANIE TO TY !?
- Tak mamo to ja ...
* Wiesz jak się o cb martwiliśmy z tatą nie wiedzieliśmy co się stało .
- Mamo już w porządku nie martw się idź do stołu ja tylko pójdę do łazienki umyć ręce i przyjdę Dobrze?
- Tak idź i przychodź zaraz .
- Ok zaraz wracam ....
Weszłam na górę i zobaczyłam jak Maxs czegoś szuka i zapytałam
- Czego szukasz?
- Aaaa muszę coś poszukać a ty idź umyj ręce ;)
- No dobrze
Poszłam do łazienki i kiedy myłam sobie ręce bardzo się przestraszyłam bo Maxs podszedł do mnie i mnie objął powiedział : ŻE WRESZCIE ZNALAZŁ TO CZEGO SZUKAŁ BYŁO TO ŚLICZNE SERDUSZKO W KTÓRYM BYŁY MOJE I JEGO ZDJĘCIA OGLĄDAJĄC TO BARDZO SIĘ WZRUSZYŁAM I POWIEDZIAŁAM :
- Kocham Cię <3
* Następnego dnia *
Kiedy obudziłam się popatrzyłam na zegarek który właśnie wybił godzinę 10:00 no i wtedy przy pomniało mi się że mam jechać z Maxsem do tej szkoły tańca szybko pobiegłam do łazienki rozczesałam włosy pomalowałam usta błyszczykiem i poszłam wybrać sobie ubrania na dzisiejsze tany tany wybrałam dresy , trampki , bluzkę na ramiączka i bluzę .
* 1 godzinę później *
Zadzwonił dzwonek do drzwi i kiedy go usłyszałam szybko pobiegłam je otworzyć . Usłyszałam :
- Gotowa ?
- Tak ! :D
- No to jedziemy :)
* 30 minut później *
Kiedy dojechaliśmy na miejsce wysiadłam na przeciwko dużego budynku na którym na pisane było " I love you DANCE " Powiedziałam z przerażeniem :
- A jak sobie nie poradzę ? :O
- Dasz radę wierzę w ciebie ;)
Kiedy weszliśmy do sali tanecznej ujrzałam 4 dziewczyny i dwóch chłopaków okazało się że tych dwóch chłopaków są to Maxsa przyjaciele a 4 dziewczyny koleżanki z grupy tańca . Po krótkim przedstawieniu mnie było przez minutę cicho i już myślałam , że mnie nie przyjmą aż tu nagle wszyscy przybiegli do mnie i witali się jakby nie wiem co mówili wszystko co dobre i dziewczyny postanowiły zatańczyć mi pewien łatwy układ oczywiście moja odpowiedź brzmiał : TAK ! Patrzyłam i nie wierzyłam że kiedyś zdołam się tego nauczyć aż one poprosiły mnie do tańca i pokazania swoich kroków bałam się żeby się ze mnie nie śmieli ale postanowiłam spróbować weszłam na środek i zaczęłam tańczyć do rytmu muzyki :*

Aż wreszcie dołączyły się do mnie dziewczyny i wymyśliły następny układ z moimi kropkami byłam tym wszystkim taka podekscytowana że nawet nie wiedziałam kiedy zleciał cały dzień ....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz