Kiedy walka dobiegała końca i ta nie mogłam się powstrzymać od płaczu , że stanie się coś złego w tych ostatnich sekundach . Aż przytuliłam się na ramię Ewana i płakałam , a on powiedział :
- Co się dzieję?
- No bo ... Maxs poszedł tam - mówiłam i za razem szlochałam :(
- Nie martw się da radę :)
- Mam nadzieje ...
Ewan nic nie powiedział tylko przytulił mnie mocno do siebie i kiedy mnie przytulał walka dobiegła końca i Maxs wyszedł z niej cały ja szybko do niego pobiegłam i rzuciłam się w jego ramiona , aż rozpętał się deszcz . Powiedziałam :
- Myślałam , że ci się coś stanie :(
- Ale nic się nie stało robiłem to dla cb <3
- Dziękuję zaraz pewnie ogłoszą wyniki chodźmy ! :)
- Ok to ja zaraz dojdę
- Dobrze czekam ...
Kiedy doszłam na miejsce łzy stały mi w oczach nie wiedziałam czy będzie wygrana i zwycięstwo czy przegrana i straszne rozczarowanie . Kochałam to miejsce i nie chciałam go stracić ! Widziałam , że nie tylko ja jestem strasznie zdenerwowana Ewan i Alexs też byli zastanawiałam się gdzie jest Maxs miałam tam iść ale niestety było odczytywanie wyników i nie mogłam tej chwili opuścić . Nagle rozległa się cisza i wszyscy patrzyli na prowadzącego jak na jakiś cel do ataku . Po chwili wyciągnął kartkę i przeczytał : Wygraną otrzymuje grupa z Rancza ! Kiedy to usłyszałam nie wierzyłam popłakałam się ze szczęścia krzyknęłam :
- Kocham Was ! <3 Jesteście zgraną drużyną od razu pobiegłam do Maxsa ale czekało mnie rozczarowanie on rozmawiał z jakimś nie znanym mi facetem żeby nie dawał im dwa razy więcej do zapłacenia bo oni nie dadzą rade a ten uderzył go w twarz od razu kiedy to zobaczyłam wbiegłam tam i krzyknęłam :
- Co robisz nie normalny jesteś zostaw go !!
- Lucy nie uciekaj !
- Poco ?
- On ci coś zrobi !
- Ale co by mógł mi zrobić ?!
- Błagam ci skarbie uciekaj ! Kocham Cię nie chcę żeby ci się coś stało ....
- Ale obiecaj że tobie nic się nie stanie
- Na pewno ...To było ostatnie słowo usłyszane prze zemnie z ust Maxsa szybko pobiegłam do domu z nadzieją , że ten debil nic nie zrobi Maxsowi . Szybko nie witając się zamknęłam się w pokoju i zaczęłąm płakać .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz