środa, 29 października 2014

Rozdział 23

Po przeczytaniu całego listu nie patrząc na pogodę wybiegłam na balkon,żeby ochłonąć byłam taka zdołowana kiedy o tym wszystkim myślałam.Nie wiedziałam czy mam płakać czy cieszyć się tym,że znalazłam to pudełko.Miałam nadzieje,że wszystko się ułoży i będę szczęśliwa.Moim rodzice są ze mną tylko nie tu ale patrzą na mnie z góry i mnie wspierają pilnują jak w życiu rzeczywistym.Mam jeszcze poczucie winy,że nie spędzałam z nimi dużo czasu ale myślę,że to rozumieją może pada dlatego,że moi rodzice odchodzą.A może tylko po to,że jest taka pogoda tego nie wie nikt.Mam nadzieje,że kiedyś się jeszcze raz uśmiechnę i poczuję,że żyję teraz muszę znaleźć tą gitarę bo Lucas czeka tam na dole od 20 minut i dziwne,że mnie nie wołał.Ooo jest nareszcie znalazłam!Przez cały czas leżała na półce.A ja jej nie zauważyłam no ale każdemu się zdarzy nie zauważyć ok idę na dół.Zeszłam i zobaczyłam Lucasa który trzymał w ręku zdjęcie mamy,taty i moje.Powiedziałam
kierując się do niego:
-Tęsknię za nimi
-O boże nie wiedziałem kiedy przyszłaś
-Aaa ja jestem cicha-uśmiechnęłam się
-Taa o masz gitarę ty też grasz?
-Nie przyniosłam,żebyś ty mi coś zagrał
-Aaa ale ja nie umiem grać jak ktoś na mnie patrzy.
-No to się postaraj zapomnieć,że tu jestem i zagraj dla siebie
-No dobrze a dlaczego cię tak długo nie było?
-Aa znalazłam coś ważnego i musiałam to przeczytać.
-No mniejsza z tym uwaga gram.
Kiedy mój bat zaczął grać ja usiadłam wygodnie i wsłuchałam się w muzykę tak,aż usnęłam.

4 komentarze:

  1. Oh.. dziś wczoraj go dodałaś ? Bo ja myślałam ,że dodasz dziś :( i nie zaglądałam już .. ;c

    CUDNY <3


    ~*~

    ADA

    ~*~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wczoraj dziś też dodam jakiś dłuższy ;) tak zaraz się biorę do pisania bo przed chwilą skończyłam odrabiać lekcje. * Cieszę się,że ci się podoba

      Usuń