Kiedy już wszystko zrobiłam usłyszałam granie na gitarze.Więc postanowiłam iść zobaczyć co się dzieje zauważyłam Liama grającego z Lucasem.Patrzyłam na nich i pomyślałam:Lucas jest bardzo utalentowany.Może przystąpi do grupy 1D ale wątpię bo przecież chłopaki już się znają od dobrych paru lat,i pewnie nie będą chcieli nowego członka w zespole.Trudno!Mój kuzyn będzie pomagał mi.
Skończyli grać a ja zaczęłam klaskać:
-Świetnie-powiedziałam
-Tak a wiesz co by było jeszcze lepsze gdybyś ty zaśpiewała-powiedział Liam
-Nieee ja nie umiem...
-Umiesz,umiesz-wtrącił Lucas
-No niech wam będzie
Chłopcy zaczęli grać na gitarze,a ja wzięłam tekst do ręki i zaczęłam śpiewać.Ten duet był świetny!Ale niestety coś nam przerwało a to było pukanie do drzwi.Szybko pobiegłam otworzyć i ujrzałam trzech chłopaków z zespołu Maxsa.Szybko się ze mną przywitali i pobiegli do salonu gdzie siedział Liam.Usłyszałam tylko:
-Chłopie chodź musimy iść!
-Ale gdzie?!
-Noo powiemy ci po drodze.
-Dobra
Postanowiłam wtrącić się do rozmowy:
-Dlaczego nie chcecie mówić tego tu przy mnie?
-No bo nie możemy
-Musicie bo was nie wypuszczę.
-Chodzi o Maxsa wystarczy idziemy chłopaki...
-Nie stop,stop co z nim jest?
-Nic
-Jak nic jak widzę,że spieszycie się tak jak nigdy wcześniej
-No dobra wylądował w szpitalu
-CO?! Jadę z wami
-Nie wykluczone nie kazał tobie mówić-powiedział Zayn
-Pogniewa się na nas jak się dowie,że ci powiedzieliśmy-wtrącił szybko Louis
-Nie pogniewa się powiem,że ja was do tego zmusiłam
-Nie Lucy nie pojedziesz!
-Zayn nie krzycz na nią-powiedział Liam
-Bo co?!
-Bo to,że się martwi o swojego chłopaka i trzeba ją wziąć
-Ale ja się nie zgadzam
Nie chciałam tego więcej słuchać i poszłam z łzami w oczach na dwór usiadłam na schodach wejściowych i zaczęłam płakać,aż tu nagle usłyszałam głos zza siebie-Nie przejmuj się nic on już taki jest
-Dziękuję-mówiłam odwracając się po woli,żeby zobaczyć kto to jest..Okazało się,że to Liam
-Nie ma za co chodź już do domu bo się jeszcze rozchorujesz nie jest tak ciepło po tym deszczu.
-Dobrze.
-Powiesz mi coś
-Tak ale o co chodzi?
-Czemu jesteś smutna?
-Nie ważne długa historia
-To ją skróć i mi powiedz
-Moi rodzice mieli wypadek i nie żyją,a teraz jeszcze Maxs nie wiem co o tym wszystkim mam już myśleć najlepiej,żebym się odcięła od świata.
-Przykro mi z powodu rodziców ale wiesz trzeba się podnieść i iść na przód.
-Dobrze spróbuję-powiedziałam uśmiechając się

Piękne <3
OdpowiedzUsuńDziękuję :*
UsuńWierne czytelniczy zostają do końca !! <3
OdpowiedzUsuńJestem Julka :) Zaczęłam właśnie czytać to opowiadanie i jest super ! <3
KOCHAM 1D <3 SZCZEGÓLNIE LIAMA I CHCE ABY LUCY BYŁA RAZEM Z LIAMEM <3
Bardzo ci dziękuję za podniesienie na duchu kochana jesteś :* <3
Usuń