Znajdując się na balkonie podtrzymywałam się barierki bo w jednej chwili zrobiło mi się bardzo słabo.Nie wiedziałam czemu...Poco?Myślałam nad tym dobre parę minut,aż nale usłyszałam głos z dołu:
-Lucy otwórz drzwi chcę z tobą porozmawiać!-krzyknął Maxs
-Nie!Idź stąd nigdy już ci nie otworze rozumiesz!?
-Błagam daj mi jeszcze jedną szanse-powiedział upadając na kolana
-Nie już było ich za wiele koniec nie chcę cię znać.Idź sobie!-krzyknęłam i weszłam do pokoju zamykając balkon.Jak ja mogłam być taka głupia i mu uwierzyć w te wszystkie brednie,kłamstw.Nienawidzę go.Już go nie kocham już mu nie zaufam nawet jeśli będzie mnie błagał całe życie nie wybaczę mu tego nie ma takiej opcji! -wymieniałam po kolei płacząc w poduszkę i przytulając miśka.Te wszystkie wspomnienia,wypady,randki wszystko poszło gdzieś daleko.Co się stało to się nie odstanie.
*5 minut później*
Po pięciu minutach użalania się nad sobą postanowiłam się ogarnąć i wyjść na spacer.Nie mogłam przecież przez całe życie siedzieć w domu przygnębiona trzeba żyć dalej-pomyślałam i poszłam się ubrać.Ubrałam się w : szorty,bluzkę na ramiączka,trampki i bransoletkę,włosy związałam w koka.I wyszłam...Idąc tak myślałam co się dzieje dookoła mnie wszystko się psuje Tak jak:Być samemu na zakończeniu roku.Czy śmierć rodziców i jeszcze Maxs!Co ja zawiniłam,że ma takie problemy nie rozumiem niestety chyba już tak musi tak być.To po prostu moje nieszczęście...Po dłuższym czasie zauważyłam ludzi szczęśliwych,roześmianych,aż westchnęłam.Czemu jak tak nie mogłam?!Nie rozumiem!Mam dość tego świata-myślałam biegnąc przez drogę i BUM!Stuknęłam się z chłopakiem,nie wiedziałam kto to ale wydawał się miły do pory kiedy się nie odezwał:-Uważaj jak chodzisz!
-Yyy przepraszam ale to ty nie uważasz tylko idziesz nie patrząc przed siebie!-krzyknęłam
-Co?! Próbujesz się ze mną kłócić pamiętaj,że do Dylana Evansa się nie podskakuje.
-Grozisz mi?
-Nie tylko ci mówię na drugi raz uważaj-powiedział odchodząc w przeciwną stronę,ale ja nie mogłam wytrzymać i krzyknęłam:
-Ej ty co ty sobie myślisz?! Nie jestem taka jak inne dziewczyny,że ci odpuszczą nie ma ze mną tak łatwo.Pamiętaj!-parzyłam tylko co się wydarzy..... aż Dylan odwrócił się w moją stronę i kiedy jego wzrok by zabijał dawno było by po mnie.
******************************************************************************


Coś , czuję ,że Dylan jest zły ;c Coś czuję ,że przez niego coś się stanie :c
OdpowiedzUsuń**
A jak ją porwie ? :o A jak Maxs ją uratuję ? :o
**
Nie no żartuje :p Taki cudowny <33 ten rozdział <33
Dylan .. nie lb go -,- Znaczy się lubię :D Ale był taki okrutny dla Lucy :((
Baaardzo się ciesze ,że Dylan ma twarzyczkę Shane :))
Shane Harper <3
Hehe zobaczysz w nn rozdziale wszystko :* <3
Usuń