poniedziałek, 29 września 2014

Rozdział 4

Lucy stała przez chwilę nie ruchomo bo w nic nie mogła uwierzyć aż nagle powiedziała :
- Czy to sen z którego mogę się zaraz wybudzić i będzie po wszystkim - mówiła i potrząsała głową w górę i w dół , aż wreszcie zrozumiała , że to nie jest żaden sen tylko rzeczywistość . Kiedy tak patrzyła na koniec zauważyła jednego który miał zranioną nogę od razu zeszła ze skał i pobiegła mu na pomoc na szczęście miała apaszkę i mogła zawiązać mu ranę . Powiedziała :
- Nie martw się będzie dobrze ... - uśmiechnęła się i skierowała do wyjścia .

Kiedy już wychodziła westchnęła głęboko i pomyślała : KIEDYŚ TU WRÓCĘ :)

* 10 MINUT PÓŹNIEJ * 

Kiedy Lucy weszła do domu pokierowała się od razu na górę do swojego pokoju przy pomniało jej się , że jako mało dziewczynka dostała od pra dziadka małą figurkę konika na biegunach . Szukała wszędzie ale nie mogła jej znaleźć ale przy pomniało jej się , że mama połowę rzeczy położyła gdzieś w kartonie na strychu . Więc poszła tam i wzięła wszystkie trzy kartony które leżały na ziemi . Otworzyła pierwszy i nic tam nie znalazła o prócz starych nie potrzebnych narzędzi dziadka . Otworzyła drugie i nie dowierzała własnym oczom ujrzała tam dyplomy , puchary , medale i wszystko to związane było z jazdą konną kiedy zdjęła kurz z napisu kogo to zobaczyła że napisane jest tam imię jej mamy . Krzyknęła :
- Boże ! Co to ma znaczyć moja mama kochała jazdę konną a mi zabrania to robić nie rozumiem tego !
Dziewczyna postanowiła zejść na dół i zapytać się mamy dlaczego jej zabrania jazdy na koniu jeżeli ona sam kochała konie i robiła to wszystko co ona chcę teraz zrobić . Kiedy już była w kuchni krzyknęła :
- Mamo ! Jak mi to wytłumaczysz co to jest dlaczego mi nie powiedziałaś czemu mi to zabraniasz robić jeżeli ty to też kochałaś ! Czemu !
- Boże córciu jak to znalazłaś ?
- To nie istotne mamo teraz mi to wytłumacz !
- Dobrze choć siadaj .
- Ok już siadam no opowiadaj .
Mama zaczęła mówić swoją historie :
Więc tak kiedy miała 16 lat też bardzo kochałam jazdę konną byłam w tym bardzo dobra dostawałam zawsze medale , puchary za najlepsze miejsce w zawodach ale pewnego dnia kiedy dostałam innego konia którego nie znałam wsiałam na niego bez pytania , a on bardzo się zdenerwował i ustał na dwa kopyta a ja spadałam niestety wtedy wylądowałam w szpitalu po tym wydarzeniu skończyłam z jazdą i bałam się , że ty też będziesz kochała konie i będziesz chciała na nich jeździć i wszystko się sprawdziło no i jak widzisz martwię się teraz o ciebie z tatą bo myślimy , że ty też będziesz miała jakiś wypadek ...... 
Po tym wszystkim dziewczyna wpadła w szok . OGROMNY SZOK ! Powiedziała :
- Mamo ja przepraszam że was nie słucham ale nic nie wiedziałam :(
- Dobrze kochanie już się nie obwiniaj tylko powiedz jak to znalazłaś :)
- No to tak chciałam znaleźć figurkę małego konika na biegunach którego dostałam od pra dziadka
- Aaaa to choć ja mam go specjalnie włożonego do szafki żeby się nie zniszczył Proszę kochanie
- Mam dziękuję ci bardzo :) Jesteś kochana - Lucy podbiegła w ramiona mamy i powiedział że bardzo ją kocha <3



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz