niedziela, 28 września 2014

Rozdział 3

Kiedy Maxs już poszedł Lucy postanowiła iść przed siebie , aż znalazła się na wielkiej polanie z mnóstwem kwiatów do o koła siebie patrzyła na to wszystko i myślała CZY TO JAKAŚ BAJKA CZY BĘDZIE JESZCZE COŚ CO MNIE ZDZIWI ? Może coś dobrego wreszcie , a nie takiego jak w prawdziwym życiu . Aż tu nagle wyskoczył koń który był bardzo zdenerwowany ! Dziewczyna bała się ale wzięła się na odwagę i podeszła wystawiła rękę i delikatnie położyła ją na grzbiecie koń trochę się uspokoił ale nagle wszystko zaczęło się od nowa słychać było strzały z pistoleta więc Lucy postanowiła wsiąść na konia i odjechać z nim jak najdalej ...


 Po kilku minutach trasy dziewczyna znalazła się tuż pod wodospadem aż nie dowierzała i zeszła z konia aby zobaczyć wszystko z bliska . Kiedy odwróciła się do niego koń szedł do jakiegoś tajemniczego przejścia kiedy tam weszli nie mogła uwierzyć zobaczyła całe mnóstwo koni .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz